Zapłacenie rachunku za internet lub prąd to nie tylko kwestia zmieszczenia się w nałożonym przez operatora terminie, ale także konieczność wyboru sposobu płatności. A tych mamy co niemiara. Możemy zapłacić w okienku bankowym, wydać dyspozycję przez telefon, zrobić przelew internetowy, zlecić to kasjerowi w markecie, odwiedzić punkt płatności.. Przed takimi dylematami stajemy każdego dnia.

Nie da się jednak ukryć, że transakcje internetowe, czy to za pośrednictwem serwisów bankowych, aplikacji lub serwisów do mikropłatności wypierają powoli tradycyjne sposoby płatności. Na tę zmianę wpływ ma kilka czynników.

Oszczędność czasu i “brudne pieniądze”

Nie da się ukryć, że zlecić przelew dzięki aplikacjom można teraz niemal wszędzie. Pozwala to zaoszczędzić czas, bo domowe rachunki możemy opłacić w przerwie w pracy, jadąc komunikacją miejską albo na spacerze. Nie musimy zastanawiać się, gdzie jest najbliższa placówka bankowa albo pocztowa i kiedy mamy czas ją odwiedzić.

Drugim powodem, dla którego często płacimy bezgotówkowo, jest rosnące przekonanie, że płacenie gotówką wiąże się z pewnego rodzaju nieuczciwością, dotyczy to zwłaszcza sektora drobnych przedsiębiorców. Dla wielu osób dowód wykonania przelewu dokumentuje transakcję i w razie czego może stanowić materiał dowodowy w sądzie, dla Urzędu Skarbowego lub w przypadku wymiany korespondencji, np. z operatorem.

Jednak płacenie bezgotówkowe wcale nie uchroni nas przed kanciarzami albo pomyłkami. To, że zapłacimy przelewem nie jest równoznaczne z tym, że kontrahent dotrzyma warunków umowy, a przebieg transakcji będzie bezproblemowy. Warto mieć na uwadze, ponieważ transakcje online wiążą się także ze zbieraniem danych o nas i naszych przyzwyczajeniach, wykorzystywanych potem w marketingu.

Garść statystyk – jak płacili Polacy w 2018 roku?

Według badania ankietowego zrealizowanego przez OBOS w 2018 roku około 34% transakcji, realizowanych w Polsce, to transakcje gotówkowe. Są to drobne, codziennie zakupy: kanapka w barze, bilet na komunikację miejską, drobna przekąska po pracy. Drastycznie maleje natomiast w tej grupie ilość transakcji, których kwota przekracza 100 złotych. Przy zakupach powyżej 1000 złotych płacimy gotówką zaledwie w 15% przypadków.

Płatności za daną transakcję przy okienku (zlecenie przelewu, opłacenie rachunku, przekaz bankowy itp.) to zaledwie 14% wszystkich transakcji. Średnią zdecydowanie podbijają tu rachunki za opłaty stałe. Wiele osób, zwłaszcza ze starszego pokolenia, przyzwyczajone jest do takich form regulacji swoich zobowiązań. Nowe technologie wymagają od nich nabycia skomplikowanych, ich zdaniem, umiejętności, wiele z tych osób nie dowierza także nowoczesnym rozwiązaniom.

Aż 73% ankietowanych deklarowało korzystanie z przelewów internetowych i innych form płatności elektronicznych. Przelewami internetowymi i szybkimi płatnościami regulujemy zarówno stałe zobowiązania, jak i mniejsze i większe zakupy. Coraz częściej zdarza się także, że płacimy w taki sposób za usługi, które raczej kojarzą z gotówką.

Równie wysoki wskaźnik mają płatności dokonywane za pomocą karty kredytowej lub debetowej. Regularne korzystanie z niej deklarowało aż 78% badanych. Kartami płacimy za równo w sklepie, jak i w sieci.