Rynek fintechów zelektryzowała wiadomość, że Facebook zaczyna tworzyć zespół specjalistów, zajmujących się blockchainem. Pierwsze oferty pracy pojawiły się w lutym 2019, Mark Zuckerberg unikał jednak komentowania tej sytuacji. Z czasem jednak zaczęło się ujawniać coraz więcej informacji. Czy FaceCoinami, jak roboczo nazywa się nową walutę, zapłacimy już w 2020 roku?

Blockchain od Facebooka – kiedy pojawił się pomysł?

Mark Zuckerberg prace nad własną kryptowalutą zapowiedział już w styczniu 2018 roku, gdy przedstawiał projekty, jakie firma planuje zrealizować w przeciągu najbliższych lat. Wtedy jednak informacja przeszła bez echa. Dopiero rozpoczęcie procesu rekrutacji do zespołu, który ma pracować nad blockchainem, sprawiło, że media zaczęły o tym szerzej pisać.

Badania nad własną kryptowalutą rozpoczęły się jednak wcześniej, prowadzono je równolegle z rozbudową zabezpieczeń. Prawdopodobnie pierwszy projekt pojawił się w połowie 2016 roku, a prace nad jego przyspieszeniem wywołał skandal z manipulowaniem wynikami wyborów w USA przez rosyjskie boty w 2017 roku oraz Cambridge Analytica w 2018 roku.

Latem 2018 roku Facebook zbanował możliwość reklam dla kryptowalutów i usług z nimi związanych. Miesiąc wcześniej powołał zespół do budowy nowych zabezpieczeń, na czele którego stanął David Marcus, były szef Pay-Pala. W grudniu 2018 roku Blomberg doniósł, że Facebook opracowuje kryptowalutę powiązaną z koszykiem walut w celu dokonywania przelewów w ramach usługi WhatsApp.

W marcu 2019 firma przejęła Chainspace, software house zajmujący się zabezpieczeniami i umowami w płatnościach kryptowalutami. Miesiąc później pojawiły się doniesienia, że Facebook prowadzi rozmowy z inwestorami o pozyskanie nawet 1 miliarda dolarów na budowę kryptowaluty, co pokazuje, że projekt może być bardzo rozbudowany.

Co już wiemy o strategii blockchain Facebooka?

Facebook jest teraz jedną z najważniejszych internetowych platform społecznościowych, posiadając ponad 2,5 miliarda użytkowników. W internecie na wielu serwisach można założyć konto za pomocą profilu Facebooka, nazywa się to Facebook Connect. Ta bezproblemowa usługa zintegrowana jest z tak ogromną ilością portali, usług i serwisów, że dołączenie do tego opcji płatności wydaje się słusznym rozwiązaniem.

Krytycy, zwłaszcza w kręgach blockchain, zauważają, że Facebook już jest monopolistą. Oddajemy dostęp do naszych danych i informacji z ogromnej ilości aplikacji poprzez logowanie Facebook Connect jednej firmie, w której większość głosów przysługuje jednej osobie, Markowi Zuckerbergowi.

Kłóci się to z ideą blockchainów, które miały ułatwić niezależność od wielkich korporacji. Kryptowaluty miały gwarantować anonimowość i bezpieczeństwo w sieci. Wydaje się, że waluta Facebooka zburzy zupełnie tę koncepcję.

W sieci pojawiły się wiadomości, rzekomo od anonimowego informatora z kręgu grupy pracującej nad zastosowaniem kryptowaluty przez FB. Miał on powiedzieć:

Zamiast celować w konkretną branżę, taką jak płatności, grupa blockchain z Facebooka tworzy ogólną podstawę, z której firma będzie mogła czerpać prawie nieograniczone możliwości”.

Z tego samego źródła pochodzi informacja, że pierwsza możliwość płacenia za pomocą Facecoina pojawi się w 2020 roku. David Marcus w poście na Facebooku ogłosił, że kieruje grupą, szukającą szerokiego zastosowania technologii blockchain w serwisie Facebook. Wcześniej udało mu się wdrożyć płatność P2P w aplikacji Messenger.

Jakie możliwości da Facecoin?

Ponieważ Facebook wciąż się zmienia i rozszerza swoją ofertę, blockchain może być znaczącą dźwignią w dalszej ekspansji. Spośród wielu możliwości komentatorzy z branży IT wymieniają prawdopodobne zastosowanie Facecoina:

  • szybkie płatności na Marketplace,
  • mikropłatności dla twórców usług i treści,
  • możliwość integracji za pomocą Facebook Connect z aplikacjami bankowymi,
  • pożyczki społecznościowe,
  • wymiany walut (konkurowanie z takimi graczami jak Coinbase),
  • możliwość identyfikacji (zastąpienie podpisu elektronicznego).

Biorąc pod uwagę, że Facebook rzekomo poprosił banki o partnerstwo w zakresie technologii, firma może mieć duże ambicje w zakresie usług finansowych. Być może planuje budowę własnego banku. Istnieją przesłanki każące sądzić, że stosując metodę „airdrop” i rozprowadzając kryptowalutę tak szeroko, jak to możliwe, Facecoin bardzo szybko zaadoptuje się i zacznie być traktowany jak normalny pieniądz.